Woow, it was really intense week!
I will try not to let such situation happen again. 5 Workouts in a 3 days mainly focused on back muscles(ZEUS, ZEUS, ARTEMIS) is way too much. I had to beat my new(set 2 days ago) ZEUS PB. Otherwise - no promotion to next week.
I started with Zeus - HS pushups modified(my head 10 cm above ground) and after that 9 pullups at once. That was quite good beginning, all pushups, situps and squats were done without breaks.
Time result satisfies me and it is a new PB!
WELCOME IN WEEK 11!:)
After one hour break I forced myself to go outside again and fight with ARTEMIS. I was thinking about these pullups....it was my big excuse.
But at last I'm outside, 3..2..1..GO GO
Burpees(35-15) - 03:35
Pullups - 5 reps, then 2 reps by 2 reps....Last ten reps - 1 by 1...Disaster!
Pushups - 35-15-10-12-10-10-8...
Squats - 100-50 -
Burpees - 15-15-11-9
I felt that it is possible to beat PB, even though my pullups took me forever...But I failed and time result is 20s slower than PB
Trudny to był dla mnie tydzień. W przyszłości postaram się, żeby taka sytuacja się nie zdarzyła. 5 treningów w 3 dni, do tego trzy skoncentrowane na mojej pięcie achillesa czyli plecach - to za dużo jak dla mnie i wymaga naprawdę dużo walki z samym sobą.
Zacząłem od Zeusa - HS Pushups - głowa 10 cm od ziemi - więc wersja z *.Następnie 9 podciągnięć w pierwszej rundzie. Poostałe ćwiczenia bez przerw - drążek oczywiście nadal drogą przez mękę.
Udało się jednak pobić rekord o ponad minutę.
Po godzinie przerwy zebrałem się w kupe do robienia artemisa. Jakoś nie miałem ochoty w ogóle się za niego zabrać(głównie ze względu na kolejne 50 podciągnięć...). W końcu jednak pokonałem lenia i ruszyłem.
Burpees - 35-15 (03:35)
Pullupps - 5-3-3-.........2-2-2-2.....2-1-2-1.....1-1-1-1-:D
Pushups - 35-15-10-12-10-10-8
Squats - 100-50
Burpees 15-15-11-9
ZEUS - 26:57 - PB
1hr break
ARTEMIS - 27:54
+++
KETTLEBELL SWING - 4x50
Weight: 204,5 lbs
Waga:93.0kg
Showing posts with label Artemis. Show all posts
Showing posts with label Artemis. Show all posts
Sunday, December 15, 2013
Wednesday, November 27, 2013
Week 8/ Tydzień 8 Artemis
'I woke up too late and was sleepy, but there was no time for excuses and started ARTEMIS ASAP. Burpees went 20s slower than last time - i quickly glanced at my watch. Later on pullups - without any significant result. It was about 13-14 min after pullups. First pushups - 25 reps and then 10 reps each approach...DAMN!!
What is going on?!
Fortunately, after 50 pushups finally I started to fight, shortened breaks and made 10-15 reps per each apprch.
Squats - I used to do more than 200 reps in a row, but now I cannot do 150 reps at once. In this case it was 80-40-30.
FINAL ROUND - Burpees - went quicker than I expected and IMO it was the key moment to beat PB!I "stole" only 20s but I'm proud of myself anyway!
Wstałem dzisiaj trochę za późno i byłem lekko rozespany. Nie ma jednak przebacz i Artemisa czas zacząć!
Burpees poszły wolniej o 20s niż ostatnio - zdążyłem zerknąć na zegarek. Potem pullups - też bez żadnej rewelacji...wymęczone - czas jak zawsze w okolicach 13-14 minut na tym etapie.
Przyszła pora na pompki i tu też rozczarowanie - 25 na początek i później po 10 ze sporymi przerwami - rekord był baaardzo daleko. O dziwo - powyżej 50 pompek zacząłem walczyć!Coraz krótsze przerwy i po 12-15 powtórzeń. Przysiady - znowu rozczarowanie - na 3 raty...Nie wiem czy bardziej dokładnie robię burpees niż kiedyś i bardziej obciążam nogi czy po prostu gorzej mi idą przysiady...
Ostatnia seria burpees poszła całkiem dobrze, na pewno lepiej niż ostatnim razem...Suma sumarum - wyrwałem 20 sekund i jakimś sposobem jest nowy PB...
ARTEMIS - 27:34 - PB
Weight: 204 lbs
Waga:92.5kg
What is going on?!
Fortunately, after 50 pushups finally I started to fight, shortened breaks and made 10-15 reps per each apprch.
Squats - I used to do more than 200 reps in a row, but now I cannot do 150 reps at once. In this case it was 80-40-30.
FINAL ROUND - Burpees - went quicker than I expected and IMO it was the key moment to beat PB!I "stole" only 20s but I'm proud of myself anyway!
Wstałem dzisiaj trochę za późno i byłem lekko rozespany. Nie ma jednak przebacz i Artemisa czas zacząć!
Burpees poszły wolniej o 20s niż ostatnio - zdążyłem zerknąć na zegarek. Potem pullups - też bez żadnej rewelacji...wymęczone - czas jak zawsze w okolicach 13-14 minut na tym etapie.
Przyszła pora na pompki i tu też rozczarowanie - 25 na początek i później po 10 ze sporymi przerwami - rekord był baaardzo daleko. O dziwo - powyżej 50 pompek zacząłem walczyć!Coraz krótsze przerwy i po 12-15 powtórzeń. Przysiady - znowu rozczarowanie - na 3 raty...Nie wiem czy bardziej dokładnie robię burpees niż kiedyś i bardziej obciążam nogi czy po prostu gorzej mi idą przysiady...
Ostatnia seria burpees poszła całkiem dobrze, na pewno lepiej niż ostatnim razem...Suma sumarum - wyrwałem 20 sekund i jakimś sposobem jest nowy PB...
ARTEMIS - 27:34 - PB
Weight: 204 lbs
Waga:92.5kg
Sunday, November 24, 2013
Week 7/ Tydzień 7 HW DAY 3!
Finally, I finished last day of Hell WEEK. What more can I say?...This is really challenging week...It's difficult to manage properly with leisure time and to withstand mentally such training. During this week I had many quitting thoughts, hopefully, I am still proceeding:)
I'm rather happy that next week is just "normal" with only 4 workouts(1 each day):)
If I feel strong enough, I will increase intensivity i.e. adding some MAX's.
I am disappointed with Venus result, was expecting better result. Next time, prior to workout,I will have to provide some air circulation. It was really warm in my room and therefore i found it difficult to breathe.
HADES and ARTEMIS were performed outdoors and it was really enjoyable:)
W końcu minął ostatni dzień HELLWEEKU. Jest to trudne do pogodzenia z życiem towarzyskim, odpowiednim dysponowaniem czasem,miejscem gdzie można ćwiczyć no i oczywiście z własnymi ESCUSAMI. Na szczęście od przyszłego tygodnia powrót do pierwotnego cyklu, z czego się niezmiernie cieszę:) Trudno też o pobijanie PB podczas takiego tygodnia, tym bardziej mnie dziwi, że kilka razy udało mi się tego dokonać:)
Szczególnie zaskoczyła mnie średnia dyspozycja w VENUSIE, spodziewałem się lepszego rezultatu. Muszę następnym razem wywiettrzyć dobrze pokój, bo zgrzałem się już w połowie serii:)
Pozostałe ćwiczenia robiłem na zewnątrz, zdecydowanie przyjemniej:)
VENUS-15min
HADES-4hrs
ARTEMIS
RESULTS:
VENUS - 18:45
HADES - 24:09 - PB
ARTEMIS - 27:59 - PB
Weight: 204.5 lbs
Waga:92.8kg
WEEK 8 SCHEDULE:
SESSION 1
POSEIDON
SESSION 2
ARTEMIS
SESSION 3
HADES-7min-SITUP MAX
SESSION 4
SQUAT MAX-5min-SQUAT MAX-3min-SQUAT MAX-5min-METIS
CHALLENGE OF THE WEEK
COMPLETE POSEIDON WITH A STAR
Jak widac, tydzień ciekawy, nastawiony głównie siłowo. Challenge of the week nie będzie oczywiście w tym przypadku stanowił problemu:)
W sumie to niedługo będzie mijał półmetek...Szybko ten czas leci, powoli trzeba się zastanawiać nad przyszłością:) Spektakularnych wyników ani zmian na razie nie ma, ale w sumie nie ma co oczekiwać cudów po 2 miesiącach ćwiczeń:)
I'm rather happy that next week is just "normal" with only 4 workouts(1 each day):)
If I feel strong enough, I will increase intensivity i.e. adding some MAX's.
I am disappointed with Venus result, was expecting better result. Next time, prior to workout,I will have to provide some air circulation. It was really warm in my room and therefore i found it difficult to breathe.
HADES and ARTEMIS were performed outdoors and it was really enjoyable:)
W końcu minął ostatni dzień HELLWEEKU. Jest to trudne do pogodzenia z życiem towarzyskim, odpowiednim dysponowaniem czasem,miejscem gdzie można ćwiczyć no i oczywiście z własnymi ESCUSAMI. Na szczęście od przyszłego tygodnia powrót do pierwotnego cyklu, z czego się niezmiernie cieszę:) Trudno też o pobijanie PB podczas takiego tygodnia, tym bardziej mnie dziwi, że kilka razy udało mi się tego dokonać:)
Szczególnie zaskoczyła mnie średnia dyspozycja w VENUSIE, spodziewałem się lepszego rezultatu. Muszę następnym razem wywiettrzyć dobrze pokój, bo zgrzałem się już w połowie serii:)
Pozostałe ćwiczenia robiłem na zewnątrz, zdecydowanie przyjemniej:)
VENUS-15min
HADES-4hrs
ARTEMIS
RESULTS:
VENUS - 18:45
HADES - 24:09 - PB
ARTEMIS - 27:59 - PB
Weight: 204.5 lbs
Waga:92.8kg
WEEK 8 SCHEDULE:
SESSION 1
POSEIDON
SESSION 2
ARTEMIS
SESSION 3
HADES-7min-SITUP MAX
SESSION 4
SQUAT MAX-5min-SQUAT MAX-3min-SQUAT MAX-5min-METIS
CHALLENGE OF THE WEEK
COMPLETE POSEIDON WITH A STAR
Jak widac, tydzień ciekawy, nastawiony głównie siłowo. Challenge of the week nie będzie oczywiście w tym przypadku stanowił problemu:)
W sumie to niedługo będzie mijał półmetek...Szybko ten czas leci, powoli trzeba się zastanawiać nad przyszłością:) Spektakularnych wyników ani zmian na razie nie ma, ale w sumie nie ma co oczekiwać cudów po 2 miesiącach ćwiczeń:)
Monday, November 18, 2013
WEEK 7/ TYDZIEŃ 7 HELLWEEK DAY 1!
It was really difficult workout!
I went out to train in forest. I must here remind that I'm not at home at the moment.I started with Artemis and made 40 burpees at once, then 10 and that was it:) I remember the time - 03:25..."Nice beginning" - I thought
But...I knew that now it's time for my "favourite" pullups - after completion time was about 13 mins...
Later on - pushups - starting 30 reps, then each one - 10 reps.
Squats: 75, 25, 50 - respectively
Last burpees were like survival for me, but at last I finished
TIME: 29:08
After 5min break, I choose Poseidon to try:)
This exercise also include pullups and pushups - just like Artemis...It was muscle massascre!
Pushups were made quite slughtly, on the other hand - pullups were like a nightmare:)
Before I reached home, it took me about 15 mins. It was getting dark so I had no time to lose.
I was really exhausted, even Jumping Jacks and Situps were challenging for me...I will not even mention burpees or leg levers. Fortunately, I finished Dione and now I can rest and rest and rest:)
Time is bad but I gave it my best!
Dzisiaj był mega trudny dzień! Bujnąłem się do lasu, bo tam jest drążek no i jazda.
Zaczęło się od Artemisa - 40 burpeesów, potem 10 i poszło. Pamiętam, że szybko spojrzałem na budzik - 03:25
NIEŹLE!! Nie podniecałem się jednak aż tak bardzo na co może wskazywać użyty CAPS:P, bo...zaraz czekały mnie pullupy, czyli moja zmora...Poszło za pierwszym razem 6, czyli...słabooo
później po trzy, po dwa, wreszcie pojedynczo. Po pullupach jeszcze luknąłem - powyżej 13 minut:P
Czyli 50 podciągnięć zajmuje mi 10 minut! Marnie:D
Dalej pompki - szły zaskakująco słabo - 30, a potem po 10
Przysiady - 75, 25,50
No i ostatnie burpeesy to walka o przetrwanie:D
Doczłapałem się do telefonu. Czas: 29:08
Po pięciu minutach przerwy postanowiłem rozpocząć kolejną walkę z pompkami i drążkiem i oczywiście swoją masą(było zimno i nie było sensu czekać)
Podciągnięcia to walka o życie, a pompki dość ładnie, wszystko za pierwszym razem.
CZAS: 13:51
ŁADNIE!!:D
Wychodzi na to, że drugie podciągnięcia zajęły mi mniej więcej tyle samo co Artemisowe:)
Zanim dojechałem do "domu" minęło 15 minut, zacząłem DIONE. Byłem wycieńczony, głodny, spragniony...cały czas walczyłem żeby dokończyć tego DIONAKA. Przy burpeesach bolała mnie już dolna partia pleców - widocznie z braku sił zacząłem wyginać plecy w łuk....JAkoś domęczyłem jednak to już był stan agonalny:)
NAjważniejsze dla mnie jest ukończenie HellDAY1, mimo mojego wyjazdu i problemów z tym związanych. Przy okazji wyszedł PB i czas artemisa poniżej 30 min, czego się nie spodziewałem. Przy Dione już nie dałem rady...:(
________________________________---
ARTEMIS 29:08
5min break
POSEIDON 13:51
15min break
DIONE 41:43
I went out to train in forest. I must here remind that I'm not at home at the moment.I started with Artemis and made 40 burpees at once, then 10 and that was it:) I remember the time - 03:25..."Nice beginning" - I thought
But...I knew that now it's time for my "favourite" pullups - after completion time was about 13 mins...
Later on - pushups - starting 30 reps, then each one - 10 reps.
Squats: 75, 25, 50 - respectively
Last burpees were like survival for me, but at last I finished
TIME: 29:08
After 5min break, I choose Poseidon to try:)
This exercise also include pullups and pushups - just like Artemis...It was muscle massascre!
Pushups were made quite slughtly, on the other hand - pullups were like a nightmare:)
Before I reached home, it took me about 15 mins. It was getting dark so I had no time to lose.
I was really exhausted, even Jumping Jacks and Situps were challenging for me...I will not even mention burpees or leg levers. Fortunately, I finished Dione and now I can rest and rest and rest:)
Time is bad but I gave it my best!
Dzisiaj był mega trudny dzień! Bujnąłem się do lasu, bo tam jest drążek no i jazda.
Zaczęło się od Artemisa - 40 burpeesów, potem 10 i poszło. Pamiętam, że szybko spojrzałem na budzik - 03:25
NIEŹLE!! Nie podniecałem się jednak aż tak bardzo na co może wskazywać użyty CAPS:P, bo...zaraz czekały mnie pullupy, czyli moja zmora...Poszło za pierwszym razem 6, czyli...słabooo
później po trzy, po dwa, wreszcie pojedynczo. Po pullupach jeszcze luknąłem - powyżej 13 minut:P
Czyli 50 podciągnięć zajmuje mi 10 minut! Marnie:D
Dalej pompki - szły zaskakująco słabo - 30, a potem po 10
Przysiady - 75, 25,50
No i ostatnie burpeesy to walka o przetrwanie:D
Doczłapałem się do telefonu. Czas: 29:08
Po pięciu minutach przerwy postanowiłem rozpocząć kolejną walkę z pompkami i drążkiem i oczywiście swoją masą(było zimno i nie było sensu czekać)
Podciągnięcia to walka o życie, a pompki dość ładnie, wszystko za pierwszym razem.
CZAS: 13:51
ŁADNIE!!:D
Wychodzi na to, że drugie podciągnięcia zajęły mi mniej więcej tyle samo co Artemisowe:)
Zanim dojechałem do "domu" minęło 15 minut, zacząłem DIONE. Byłem wycieńczony, głodny, spragniony...cały czas walczyłem żeby dokończyć tego DIONAKA. Przy burpeesach bolała mnie już dolna partia pleców - widocznie z braku sił zacząłem wyginać plecy w łuk....JAkoś domęczyłem jednak to już był stan agonalny:)
NAjważniejsze dla mnie jest ukończenie HellDAY1, mimo mojego wyjazdu i problemów z tym związanych. Przy okazji wyszedł PB i czas artemisa poniżej 30 min, czego się nie spodziewałem. Przy Dione już nie dałem rady...:(
________________________________---
ARTEMIS 29:08
5min break
POSEIDON 13:51
15min break
DIONE 41:43
Subscribe to:
Posts (Atom)